KLASYKA
Dwanaście instrumentów i dwanaście tonów,
po jednym dla każdego. Zagrają klasycznie,
dwunastotonowego bluesa w skali dodekafonicznej.
Na końcu mógłby być jeden tranzystor,
single ended, król topologii.
Kiedyś śnił mi się CD/DA, który umiał
wysterować głośniki. Przetwornik
był równocześnie stopniem prądowym, wyjście
obciążała pojedyncza cewka. Absolutny dźwięk!
Muzykantom było wszystko jedno, oni pracowali
na obiad i kolację, piwo i drinki wliczone w sumę.
Minęło już tyle czasu, że mało kto pamięta tę sesję.
W moim śnie śpiewał Blind Lemon, a ja tłumaczyłem,
co to jest dodekafonia i harmolodic.
Nagrywaliśmy live, Nagra IVS i super mikrofony
sprzed półwiecza. Ślepy śpiewał pod metronom
w słuchawkach. Miałem w odsłuchach naturalny bas.
Samochody za oknem łapały tonację, ta sesja
powinna przejść do historii.
You had a dream.
OdpowiedzUsuńFine dream.
:)
D.
Everybody has a dream. Martin Luther King also have a dream :D
OdpowiedzUsuńMój wpis to nawiązanie wprost, bo:
OdpowiedzUsuńKiedyś śnił mi się CD/DA, który umiał
wysterować głośniki. Przetwornik
był równocześnie stopniem prądowym, wyjście
obciążała pojedyncza cewka. Absolutny dźwięk!
I wiesz, nieźle w tym kontekście brzmią słowa:
Muzykantom było wszystko jedno, oni pracowali
na obiad i kolację, piwo i drinki wliczone w sumę.
Dlatego mamy świat, jaki mamy - przez takich "muzyków", że sobie tak Twój wiersz z-nad-interpretuję :) :D
D.
i to otwarcie: "dwanaście".
OdpowiedzUsuńD.
Jak wiesz, nie znam angielskiego :)
OdpowiedzUsuńA, co do Twojej interpretacji, to spoko. Można tak przeczytać. Taką mamy sytuację: poezja za darmo, muzyka dla hobbystów, malarstwo dla głodomorów.
Dzięki :)